Ale nagle wpadłam na pomysł by wybrać się do Centrum Handlowego, akurat się złożyło, że w całym Centrum były wystawione stoiska z ... robakami! Najbardziej zapamiętałam szarańczę olbrzymią. Ale nie po to przecież wybrałam się do Centrum Handlowego nie?
Na -1 poziomie znajdował się sklep KFC oraz Macdonald's. Chwilkę się zastanowiłam, ale wybrałam KFC. Ahh .. zapomniałam wam powiedzieć, że wybrałam tam się z siostrą.
No więc jak mówiłam w KFC kupiłam B'smarta XL, powiększony kubełek frytek oraz Colę. W B'smarcie był longer, nóżka kurczaka, frytki i ketchup. Co chwilę wybierałam się by dolać sobie colę i nie tylko. Było na prawdę So Good ;)
Później jeszcze poszłyśmy do C&A, Deichmann, Carrefour, Nanu-Nana oraz Media Markt. W Media Markcie znalazłam sobie nie złego tableta marki apple. Ale to nie znaczy, że go kupię!
Gdy wróciłyśmy do domu zauważyłyśmy, że nie było nas prawie 2 godz. To jest dopiero zajęcie na zabicie czasu ;)
Wieczorkiem razem z rodzicami wybrałam się na noc w muzeach. Czyli drzwi otwarte całą noc (bez biletów). Było nawet fajnie, tylko, że strasznie długo nam zajęło wyciągnąć mamę z muzeum, ale to nic :)
Wasza wierna
Marzycielka

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz